Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Oj szumyt, szumyt ta dibrowońka
Nehodońku wiszczuje,
Oj czomu, czomu mołodyj striłec
W kwatyri ne noczuje?
Oj szumyt, szumyt ta dibrowońka
Czy ne burja nadchodyt,
Mołodyj striłec do diwczynońky
Na rozmowońku chodyt.
– Diwczyno-rybczyno, podaj mni ruczeńku,
Podaj że druhuju, naj pociłuju
Biłuju ruczeńku, ustońka hożi, jak tiji rożi,
Pociłuj w serci bil zaworożyt.
– I ruku podała b i pociłuwała b,
Ta nu ż chto czatuje, pociłuj wczuje.
Pide obmowońka zaraz łukawa pide nesława.
Szczo bude maty na ce kazaty?
– Kochana, spljat ljudy, chto słuchaty bude?
Zasnuła j kałyna heń koło tyna,
Szcze sołowejko łysz myłu rozważyt i spaty ljaże.
Win chocz poczuje ta ne rozkaże.
– Dam ruczku na chwylju ta ust ne nachylju
Bojusja pohuby, mij ty hołube:
Wydnaja niczeńka – szczos tam majaczyt, szcze chtos pobaczyt,
Chto ż meni, serce, take probaczyt?
– Ne bijsja, myłeńka, chocz niczka wydneńka
I misjac chocz swityt – win ne pomityt.
Jasniji zirońky ljahajut spaty, – to ż bude znaty?
Daj że ustońka pociłuwaty.